POCZĄTKI RUCHU KIBICOWSKIEGO
Na początku lat osiemdziesiątych (81/82) Granat występował w lidze okręgowej wspólnie ze skarżyskim Ruchem. Właśnie w tym sezonie pojawiła się namiastka zorganizowanego dopingu fanów Granatu. Były to jednak sporadyczne spotkania fanów piłki nożnej z nad Kamiennej i ograniczały się głównie do spotkań derbowych ze skarżyskim Ruchem. Przez kilka lat na rejowskim stadionie brak było zorganizowanego dopingu. Na przełomie 85/86 kibice ponownie zasiedli na stadionie jako zorganizowany klub kibica. Początki jak zwyle były trudne. W młynie zasiadało od 15 do 20 osób z czasem grupa się powiększała i w zależności od atrakcyjności przeciwnika na naszym sektorze, który znajdował się na południu od znicza zasiadała grupa od 30-50 osób (na meczu pucharu Polski z Legią Warszawa zasiadło ponad 300 osób). Na naszym sektorze pojawiły się pierwsze własnoręcznie zrobione flagi. Nieliczni kibice posiadali zrobione domowym sposobem szaliki tzw. pasiaki, co w owym czasie dla każdego kibica było wielką radością. Pomimo wielu trudności ,,wyruszyliśmy" z dopingiem poza Skarżysko. Kibice Granatu obecni byli między innymi w Wierzbicy, Puławach,Tarnobrzegu, Kielcach i Radomiu.
Jedna z pierwszych fotek kibiców skarżyskiego Granatu
Większość kibiców Granatu równocześnie była kibicami łódzkiego Widzewa. Podczas wyjazdów do Łodzi zapoczątkowane zostały pierwsze znajomości z kibicami z Końskich i Opoczna (z Cerą trwają do dziś). W latach osiemdziesiątych oprócz wymienionych miast fani Granatu mieli układ z Siarką Tarnobrzeg jak również neutralne stosunki z Wisłą Puławy. Wydarzenia w Kielcach w sezonie 87/88, a dokładnie bójka z kibicami Korony przegrana zresztą w dość ewidentny sposób zapoczątkowała kosę między tymi klubami, która trwa po dzień dzisiejszy. Na przełomie 89/90 nawiązane zostały przyjazne stosunki z Radomiakiem Radom. Celem tego ,,układu" była wspólna nienawiść do kieleckiej Korony. W tym czasie wspomagaliśmy Radomiak w ich wyjazdowym meczu z Koroną w Kielcach jak również w czasie derbów z radomską Bronią. Nasz tzw.,,układ" trwał jednak bardzo krótko. Kibice Granatu nie zaakceptowali uwag Radomiaka dotyczących łódzkiego Widzewa i w tym momencie nasze drogi się rozeszły.
młyn kibiców Granatu w latach dziewięćdziesiątych
LATA DZIEWIĘĆDZIESIĄTE
Lata 91-93 to stopniowa wymiana pokoleń w szeregach Granatu. W 93 roku po finale Pucharu Polski pomiędzy naszym zespołem a starachowickim Starem dochodzi do nawiązania oficjalnej zgody. Zgoda zresztą trwa do dziś, choć były małe przerwy spowodowane różnymi czynnikami. W roku 95 po jednym z meczów z MKS Kozienice zawiązaliśmy zgodę z kibicami z Kozienic.

Kibice Granatu na meczu w Kozienicach
Podobnie jak w przypadku Starachowic zgoda przetrwała do dziś. Do 1998 roku grając w III-lidze młyn liczył ok 300 osób.
Granat Skarżysko-Motor Lublin
Granat Skarżysko-Radomiak Radom
Zaliczyliśmy także szereg wyjazdów. Można powiedzieć, że kibice Granatu byli obecni niemalże na każdym meczu rozgrywanym w dawnym województwie kieleckim. Po za granicami województwa obecni byliśmy również w Kozienicach, Radomiu, Lublinie, Łukowie. Najliczniejszym jak dotąd zorganizowanym wyjazdem kibicowskim był mecz w Radomiu z miejscowym Radomiakiem. Pojawiliśmy się tam w sile około 300 osób.
IV-ligi nadszedł czas
W 98 roku nastąpił spadek do IV ligi. W pierwszym sezonie po spadku mając na uwadze obietnice ze strony klubu na szybki powrót w szeregi trzecioligowców młyn utrzymywał się na poziomie od 80 do 100 osób. Niestety przygoda z IV ligą trwała dłużej, co miało wpływ na stopniowe kurczenie się naszych szeregów. Dodatkowo ciężka sytuacja na rynku pracy w naszym mieście zmusiła dużą część mieszkańców do emigracji w poszukiwaniu źródła utrzymania. W czasie gry w IV-lidze często odwiedzaliśmy naszych przyjaciół z Opoczna na meczach, które rozgrywali na boiskach II-ligowych. Oczywiście nie mogło nas zabraknąć na meczu Ceramiki z Koroną w Kielcach.

Korona Kielce-Ceramika Opoczno (96/97)
Korona Kielce-Ceramika Opoczno (97/98)
REAKTYWACJA
Lata 2001-2005 to praktycznie zanik ruchu kibicowskiego na Rejowie. W 2005 roku dzięki zaangażowaniu kilku zapaleńców reaktywowała się grupa kibiców skarżyskiego Granatu. Początki jak zwykle były trudne, ale nie zniechęciło to do dalszego działania. Pojawiły się nowe flagi w większości wykonane własnoręcznie przez jednego z nas. W młynie zaczęło zasiadać od 20-60 osób w większości młodych kibiców. Na derbach z Orliczem zasiadło nawet 120 osób.
Granat Skarżysko-Orlicz Suchedniów
Zaliczyliśmy również mecze wyjazdowe. Obecni byliśmy między innymi w Końskich, Ostrowcu, Piaskach. Na derbowy mecz do Suchedniowa pomiędzy Orliczem a Granatem w 2007 roku pojechała rekordowa około 150 osobowa ekipa ze Skarżyska. W 2008 roku po udanym pierwszym meczu barażowym o prawo gry w nowej III-lidze z Alwernią kibice ze Skarżyska świętowali powrót w szeregi trzecioligowców na boisku rywala. Do Alwerni udała się około 40 osobowa grupa fanów Granatu.
Warto dodać, że kibice Granatu w 2007 roku wydali nowe szaliki oraz koszulki kibicowskie. Wydrukowano również, vlepki kibicowskie, które cieszyły się ogromną popularnością. Powstał również pierwszy film upamiętniający wyjazd kibiców na spotkanie derbowe z Orliczem. Na początku 2008 wydano kalendarze z okazji 80-lecia istnienia klubu. Dzięki zgromadzonym środkom oraz pieniądzach od drobnych sponsorów powstała pierwsza profesjonalna flaga, na której znalazły się hasła ,,Historia, Duma, Chwała- W Naszych Sercach Pozostała". Mamy nadzieję, że słowa, które widnieją na fladze będą mottem na przyszłość dla młodych kibiców z nad Kamiennej i jeszcze niejednokrotnie usłyszymy na rejowskim stadionie: ZKS,ZKS,ZKS!!!
Nowa flaga skarżyskich kibiców
Zapraszamy wszystkich na stadion przy ulicy Słonecznej!!!
Opis historii kibiców Granatu Skarżysko powstał dzięki wspomnieniom spisanym przez Darka oraz Gruszkę wieloletnich kibiców Granatu.Zdjęcia z lat dziewięćdziesiątych pochodzą z prywatnego archiwum Gruszki. Zdjęcia aktualne wykonał:Mariusz.
|