Na zdjęciu osoby, które uczestniczyły w oprawie meczowej
Przedstawamy krótką relację z trubyn po meczu z Neptunem Końskie. Relację napisał: loocashwięcej»
dodał: loocash| czwartek, listopad 13, 2008
Granat Skarżysko-Korona II Kielce (okiem kibica)
Zapraszamy do zapozniania się z relacją z trybun napisaną przez kibica Ł.K przysłaną do nas:
Po kilku latach znów przyszło nam rozgrywać mecz z kielecką Koroną.Co
prawda tylko z rezerwami, ale zawsze to jakieś ciekawszy przerywnik
pomiędzy meczami z mało ciekawymi rywalami..Przygotowania do meczu
zaczęły się już 2 tygodnie wcześniej.W dniu meczu pojawiliśmy się na
stadionie juz kilka godzin wcześniej.Bardzo miło było mi zobaczyć
znajomych, których na Granacie nie widziałem od dobrych paru lat, a
którzy przyszli przywitać naszego rywala w wiadomy sposób.Na początku
mała konsternacja wśród widzów, bo na płocie wisi napis: "Witamy Koronę".Było kilka nieprzychylnych okrzyków typu:"zdjąć to",
jakieś domysły na temat naszej zgody z Koroną, ale gdy na wejście
piłkarzy odsłonięta została druga część transparentu reakcja
publiczności wskazywała,że hasło się udało."Witamy Koronę - Królową Piłkarskiej Korupcji" i wszystko jasne.Młyn liczył ok.40 osób, było też 16 osób z Ceramiki.Co
ciekawe liczba osób ze Starej Gwardii rozsianych po całym stadionie
była wyższa niż liczebność młyna, wg mnie było to ok 50-60 osób.Zresztą
dało sie to odczuć po meczu, gdzie zapasy przewidziane na kilka godzin
zabawy skończyły sie po 1,5 h.Wracając do meczu, to niestety
przegraliśmy.Bardziej boli to,że niektórzy piłkarze wyglądali jakby
mecz ten rozgrywali za karę, a niektórych nie było nawet stać na podziękowanie za doping.Nie
obyło się bez wrzutów na żółto-czerwoną, ale to norma i tradycja.
Kibice wychodzili ze stadionu bardzo zawiedzeni, było jakieś
zamieszanie, policja wjechała, ale po co to chyba wiedzą tylko oni
sami.Ostatnie minuty meczu siedziałem koło znanego sporej części
kibiców G.Siedział, nic nie mówił, a jego mina mówiła
wszystko.Pewnie wiele by oddał za zwycięstwo w tym meczu,On ma jednak
tą przewagę nad większością kibiców z młyna, że widział juz niejedno
zwycięstwo nad koroną, nam pewnie przyjdzie jeszcze trochę na takowe
poczekać - oczywiście tylko do wiosny.
Relacja dostępna będzie również w dziale ,,RELACJE"
dodał: Ł.K| wtorek,wrzesień 30, 2008
GRANAT-ORLICZ (relacje kibiców) 14.09.2009r.
Kolejne derby za nami.Pozwolę sobie napisać kilka zdań jak to wyglądało z mojej perspektywy,
Od
rana mimo przenikliwego zimna zbliżający się mecz powoduje szybsze
krążenie krwi.Pierwsze osoby na stadionie pojawiają się już 1,5 h przed
meczem.A mamy kilka spraw, które wymagają starannego dopięcia na
przysłowiowy "ostatni guzik".Piłkarze mają wybiec w komplecie strojów,
do którego kupna przyczynili się też kibice.Niestety, ze względu na
prawdopodobieństwo ukarania klubu rezygnujemy z
pirotechniki.Ostatecznie można powiedzieć,ze zebrało się nas ok. 60
osób, z tego ok. 45 stało w młynie i prowadziło regularny i głośny
doping.Goście o dziwo przyjechali, ale gdy weszli na stadion wyjaśniło
się dlaczego.Tym razem,żeby odwiedzić Skarżysko potrzebowali zrobić
układ z Hetmanem Włoszczowa.Hetman był w 15 osób, Orlicza też coś koło
tego.Witamy ich szyderczym, naprędce wymyślonym okrzykiem: "Żeby
jeździć na wyjazdy, zróbcie sobie zgodę z każdym".
Relację
z przebiegu meczu znajdziecie w innym miejscu, ja tylko moge
powiedzieć,że zwycięska bramka wywołała taki szał radości na trybunach,
że dawno takiej atmosfery nie pamiętam.Cały stadion krzyczał kto dziś
wygrał, a na jakieś tam zaczepki przyjezdnych wszyscy ryknęli:
w.........ć !!! Po meczu długo jeszcze bawimy się z piłkarzami. A za 2
tygodnie czeka nas to, co skarżyskie misie lubią najbardziej.Do
zobaczenia
Autor: Ł.K
Nas w młynie 46 osób .Wywieszamy 2 flagi GRANAT i ,,HISTORIA, DUMA, CHWAŁA W NASZYCH SERCACH POZOSTAŁA"
W pierwszej połowie prowadzimy doping na dobrym poziomie.Rzucamy
serpentyny , prezentujemy sektorówkę .W drugiej połowie dopingujemy
jeszcze mocniej i do ostatniego gwizdka sędziego jedziemy na całej
mocy.Po spotkaniu przybijamy piątki z piłkarzami w świetnych nastrojach
rozchodzimy się do domów. Orlicz pojawił się z HETMANEM WŁOSZCZOWA w sile 27 osób(z SUCHEDNIOWA podobno 10) Wywiesili 2 flagi ;MKS ORLICZ i HOOLIGANS HETMAN;
Doping z ich strony marny odezwali się może z trzy razy.
Na koniec podsumowanie taka mała refleksja dla kibiców Orlicza usłyszana na dzisiejszym meczu:
,,Żeby jeździć na wyjazdy zróbcie sobie zgode z każdym"
kibice Granatu na meczu z Orliczem
kibice Orlicza Suchedniów wsparci przez Hetman Włoszczowa
Autor: Laki
Alwernia-Granat (baraż o III-ligę)
-relacja z wyjazdu opisana przez loocash-a
Po
10 latach czekania wreszcie przyszedł ten dzień ostatni mecz o awans do
3 ligi. W 1 meczu wygraliśmy 2-0 dlatego w zajebistych humorach
zebraliśmy się o godzinie 12 pod dekiem w ok 40 os. w tym 2 dziewczyny,
1 osoba ze Staru i 2 osoby z FC Parszów i wyruszyliśmy w prawie 190
kilometrowa trasę do dalekiej Alwerni. Przez cala trasę eskortowały nas
kaski większość sobie odpuściła na granicy województwa, ale 1 wóz
kryminału cały czas był za nami. W autokarze trwała zajebista zabawa i
śpiewy przez całą podroż. W Alwerni mieliśmy problemy ze znalezieniem
stadionu za to miejscowa policja nie miała problemu ze znalezieniem nas
i po chwili cale wesołe towarzystwo znalazło się pod stadionem. Wszyscy
wyszli bez koszulek i głośnymi śpiewami daliśmy o sobie znać
miejscowym, wszyscy weszli bez problemu i znaleźliśmy się na trybunach.
Doping był w miarę niezły momentami zajebisty, ale 190 km śpiewania
robi swoje .
Miejscowych oceniam na 30, 35 max prowadza bardzo dobry doping maja 2
flagi "Chemicy" i mała flagę z godłem. Koniec 1 połowy wynik 0-0 wiec
wszyscy czekają na ostatnie 45 minut. W 2 połowie ktoś rzucił butelka
na murawę i sędzia zarządził żeby zgarnąć 3 osoby od nas, na co my nie
pozawalamy i zaczynają się przepychani za ochrana i policja w tym
czasie Alwernia śpiewa "zostaw kibica", na niczym poważnym się nie
skończyło i wszyscy razem na sektorze znowu zaczęliśmy śpiewy. Sędzia
podyktował rzut karny dla gospodarzy i wszystkim podskoczyła
adrenalina, chwila czekania i 1-0 ale ten wynik i tak nas zadowala do
końca tylko 10 minut!! u nas w sektorze zabawa i czekanie na ostatni
gwizdek a tu sędzia robi niespodziankę i dolicza 5 minut!. Gospodarze
mimo przewagi nie strzelili nam już ani 1 bramki i po ostatnim gwizdku
wszyscy wpadają na boisko i zaczyna się zabawa z piłkarzami, każdy, kto
miał możliwość wziął sobie od piłkarzy koszulkę, (za co pan Zenio miał
później pretensje ).
Dobiegliśmy wszyscy do plączącego pana Dejworka i zaczęło się
podrzucanie go potem wszyscy udali się do szatni gdzie polały się
szampany i głośnym "3 LIGA 3 LIGA ZKS!!" oznajmiliśmy ze po 10 latach
wracamy na swoje miejsce. Opuściliśmy stadion i udaliśmy się w stronę
autokaru niektórzy gadali z miejscowymi reszta zaczęła śpiewać i się
bawić później podszedł do nas trener i zaczął "bawić się z nami"
zaśpiewaliśmy mu głośne sto lat i policja kazała nam się już powoli
zbierać, wiec wróciliśmy do autokaru polały się piwa i dalej jazda z
zabawa jak wyjeżdżaliśmy ze stadionu na zakręcie pożegnali nas kibice
Alwerni brawami, za co im odpowiedzieliśmy glos mym "dziękujemy!".
Droga powrotna upłynęła szybko, ale i z śmiesznymi atrakcjami (i
promocjami).
Godzina 23 i jesteśmy w domu zaczynają się następne flaszki i czekanie
na piłkarzy. Później wyniknęły pewne nieprzyjemne sytuacje, ale to już
zostanie w gronie tych, co byli.
Ogólnie
wyjazd super, kto nie był niech żałuje, bo za te żałosne pieniądze mógł
pojechać każdy i na pewno by nie zapomniał tego wyjazdu do końca życia!!
Nie udał się wyjazd podopiecznym Ireneusza Pietrzykowskiego do Muszyny. Nasi piłkarze przegrali z tamtejszym Popradem 0-1. W 27 kolejce spotkań III-ligi małopolsko-świętokrzyskiej piłkarzy Granatu czekał wyjazd do Muszyny. Zwycięstwo w Muszynie pozwoliłoby na zbliżenie się do wicelidera rozgrywek na jeden punkt. W pierwszej połowie w 27 minucie spotkania bramkarz Popradu ujrzał czerwoną kartkę. Sędzia ukarał zawodnika gospodarzy za obronienie strzału Mateusza Fryca poza 16-tką. Zatem od 27 minu...
W 22 kolejce A klasy Grupy I rezerwy Granatu Skarżysko pokonały Polanie Pierzchnica 3:1. Bramki dla Granatu zdobyli Maciej Kwaśniewski w 14 minucie oraz Norbert Rogalski, który trafił do bramki dwukrotnie z rzutów karnych w 45 i 90 minucie.
W 26 kolejce spotkań III ligi małopolsko-świętokrzyskiej Granat Skarżysko pokonał przed własną publicznością zespół Górnika Wieliczka 3-0. Bramki dla naszego zespołu strzelili: Mateusz Fryc 25', Michał Gajos 47' oraz Łukasz Kaczmarek 80'. Spotkanie obejrzała garstka najwierniejszych kibiców Granatu. Być może było to spowodowane nietypową porą rozgrywania meczu. Przez pierwsze dziesięć minut sobotniego spotkania gra toczyła się w środku pola. W 14 minucie groźną akcję przepr...
W spotkaniu 25 kolejki III ligi małopolsko-świętokrzyskiej Granat Skarżysko zremisował na wyjeździe z zespołem Łysicy Bodzentyn 0:0. Przed spotkaniem w Bodzentynie trener Granatu nie mógł skorzystać z kontuzjowanego- Mateusza Fryca. W wyjściowej jedenastce zabrakło również Michała Prusa-Niewiadomskiego i Marcina Kołodziejczyka, którzy również narzekają na urazy. Do składu po kontuzji powrócił natomiast Damian Chrzanowski. W pierwszej połowie Granat stworzył ki...
W 20 kolejce spotkań A klasy Grupy I rezerwy Granatu Skarżysko podejmowały na własnym stadionie Victorię Mniów, której trenerem jest syn Seweryna Dejworka Piotr. Po dobrym spotkaniu w wykonaniu obu drużyn ze zwycięstwa cieszył się Seweryn Dejworek, jego podopieczni wygrali 3:0 po bramkach Przemysława Sułka, Patryka Krakowiaka oraz Mateusza Witkowskiego.
Aż sześć miesięcy trwała fatalna seria spotkań skarżyskiego Granatu przed własną publicznością. Ostatni raz Granat wygrał u siebie z Wierną Małogoszcz i miało to miejsce 29 października 2011 roku. Drugi dzień maja kibice Granatu będą wspominać jednak dobrze. Granat pokonał na własnym stadionie zespół Dalinu Myślenice 3-1. Bohaterem spotkania został Michał Gajos, który dwukrotnie pokonał bramkarza Dalinu zapewniając swojej drużynie upragnione zwycięstwo. Na ławce trenerskiej w roli...
W 19 kolejce spotkań A klasy grupy I podopieczni trenera Seweryna Dejworka zmierzyli się w meczu wyjazdowym z LKS Bolmin, mimo iż to Granat był faworytem tego spotkania mecz zakończył się podziałem punktów po remisie 2:2.Dwie bramki dla Granatu zdobył Mateusz Witkowski.