Nie udał się wyjazd podopiecznym Ireneusza Pietrzykowskiego na mecz ligowy do Myślenic. Granat przegrał z Dalinem 0-1, a jedyna bramka w tym spotkaniu padła w 65 minucie po strzale z rzutu karnego wykonywanym przez Przemysława Senderskiego.
Przed spotkaniem wielu kibiców zastanawiało się jak zaprezentuje się nasz zespół w Myślenicach. Zwłaszcza,że w ostatnim spotkaniu ligowym z Unią nasz zespół nie zaprezentował się dobrze. Obawy okazały się jednak niesłuszne. W przekroju całego spotkania niebiesko-biało-czerwoni nie zasłużyli na tą porażkę. Bramka dla gospodarzy padła po problematycznym rzucie karnym podyktowanym w 65 minucie spotkania. W polu karnym piłkę ręką odbił jeden z naszych obrońców. Nie było to celowe zagranie naszego zawodnika-piłka została bowiem ,,nastrzelona",ale mimo tego sędzia zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Szczęśliwym wykonawcą okazał się Przemysław Senderski.
Po stracie bramki skarżyszczanie ruszyli do odrabiania strat. Bliski pokonania bramkarza Dalinu był Łukasz Stawiarski. Po jego strzale piłka odbiła się od obrońcy gospodarzy i uderzyła w słupek. Dwie okazje na zmianę rezultatu miał również Robert Banaszek,ale w obu sytuacjach piłka nie znalazła się w bramce Dalinu.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Granat przegrał w Myślenicach z Dalinem 0-1.
Przed nami ważne spotkanie tej jesieni. W najbliższą niedzielę w Skarżysku zagości zespół Łysicy Bodzentyn-beniaminka, który podobnie jak Granat dobrze spisuje się w rozgrywkach trzecioligowych. Początek spotkania 2 października o godzinie 15.00. Już dziś zapraszamy wszystkich kibiców.
Zmiany: Dalin: 66' Nowak za Połomskiego, 75' Tokarz za Bałuckiego, 82'
Madej za Kiełba. Granat: 46' Banaszek 3 za Tobiszewskiego, 66' Gajos
za Strzębskiego, 68' K. Rzeszowski za Imielę, 80' Brudek za Ryńskiego.