Swego czasu Benedykt
Chmielowski pisząc swoją encyklopedię pod hasłem „koń”
napisał: „Koń jaki jest, każdy widzi”.
Po wczorajszym meczu też niewiele więcej mogę napisać. Kto był
ten widział. Kto nie był ten będzie żył z 5 lat dłużej bo się
nie denerwował przez 90 minut.
Z
Granatu z początku sezonu pozostał nam czar wspomnień. Nic nie
wychodziło, nic nie wpadło, co w sumie nie dziwi, bo strzału
celnego nie było. Co prawda kumpel mi mówił, że jeden był, ale
ja nie widziałem. Porażki z Przebojem nie żałuję, przyjechał
zespół lepszy i pozamiatał. Natomiast wczoraj przyjechał zespół
o tyle lepszy, że umiał dwa podania z pierwszej piłki wymienić, może
miał więcej szczęścia, a już na pewno więcej i mądrzej biegał.
Niby niewiele, ale na wczorajszy Granat w zupełności wystarczyło.
Bramkę straciliśmy kuriozalną i przypadkową, ale cóż – takie
życie, nie można nikogo za taki obrót sprawy winić, zresztą na
wiosnę identyczną bramkę zdobył dla nas Krystian Zaręba czyli
suma szczęścia wyszła na zero. Po meczu trener mówił, że mecz
ewidentnie na 0:0, ale to chyba tak mówił, żeby sobie humor
poprawić, bo raz, że Unia bramkę strzeliła, dwa, że Maciejewski
po jednym z rogów wybił piłkę z linii bramkowej, a trzy, że w II
połowie po fatalnej próbie blokowania piłki przez tegoż
Maciejewskiego, ostatecznie napastnik Unii wygarnął Mu futbolówkę
i znalazł się w wyśmienitej sytuacji, której ostatecznie nie
wykorzystał.
W
II połowie nie mogę odmówić zespołowi walki i chęci wyrównania,
ale chęci to zdecydowanie. za mało. Raz nawet Stawiarski umieścił
piłkę w siatce, ale sędzia odgwizdał spalonego, który raczej był
więc nie mamy czego rozpamiętywać. Na początku sezonu
narzekaliście na skuteczność Sławka Jedynaka, oj zatęsknicie
teraz za takim zawodnikiem, oj zatęsknicie. W ogóle patrząc na
nasze kłopoty ze skutecznością bardzo się dziwię, że na
treningach I drużyny nie pojawił się Mateusz Witkowski. Ktoś się
może zdziwi, ale niby dlaczego nie dać w tej chwili szansy temu
chłopakowi? W zeszłym sezonie w rezerwach strzelił 11 bramek, w
tym już dwie, a przecież za Jarka Kotwicy strzelał też ważne
bramki i w III lidze. Chyba te rezerwy po coś są. Nawet jeśli
dostanie szansę i nie strzeli, to co? A niby Ci, co grają teraz to
strzelają? A Witek to tak jak My – Granaciarz z krwi i kości więc
umiejętności może i braknąć, ale nie ambicji i woli walki. W
pewnym momencie Jego kariera się gdzieś zatrzymała, gdzieś
pojawił się zakręt, ale chłopak się nie poddał, na nikogo się
nie obraził tylko zapier...a na treningach, gra i strzela. Tak, tak
Trenerze, warto czasem zajrzeć i do rezerw, zwłaszcza, że aktualni
napastnicy nie sprawdzają się.
I
to chyba będzie na tyle. Nie ma co oceniać poszczególnych
zawodników. Jesteśmy w dołku, ale zawsze możemy się podnieść.
Na razie jest słabo, a za dwa tygodnie mecz z Łysicą. Jeśli tego
nie wygramy to już będzie można mówić o dramacie własnego
stadionu. Ale poczekajmy, te chłopaki już nie raz udowodnili, że
potrafią grać i wygrywać. A taki doping jak wczoraj może Im w tym
tylko pomóc. Dla kibiców duży plus.
A
już zupełnie na koniec, to był pozytyw na tym meczu i to całkiem
spory. Chyba gdzieś po 5 latach spotkałem na meczu B. z Opoczna.
Przyjechał z Irlandii na kilka dni i nie odmówił sobie wizyty w
Skarżysku. Jakby ktoś nie wiedział, był On jednym z tych, którzy
nawet w czasach naszego największego kryzysu, pamiętali, że Granat
i Ceramika to jedno. Zawsze można było na Niego liczyć i tak jest
do dzisiaj. Nie ma co wspominać o chudych latach, ale spotkać się
zawsze miło.
Zeby to nie byl placz nad rozlanym mlekiem.W drugim Granacie graja chlopaki za darmo to takie ich hobby(przynajmniej wiekszosci)a i tak ich traktuje pan trener glowny wraz ze swioim zastepca p.Golofitem po macoszemu.maja juz zakaz awansu.Zreszta tak jak pisze gruszka drugi sklad jest po to zeby w razie potrzeby miec zaciag ale u nas w klubie odsuwa sie cale Skarzysko od pierwszego skladu z malym prawdopodobienstwem powrotu.A dojdzie do tego ze znowu tak jak ostatnio zostana wychowankowie do obrony 3 ligi(oby nie bylo to proroctwo)
Nie udał się wyjazd podopiecznym Ireneusza Pietrzykowskiego do Muszyny. Nasi piłkarze przegrali z tamtejszym Popradem 0-1. W 27 kolejce spotkań III-ligi małopolsko-świętokrzyskiej piłkarzy Granatu czekał wyjazd do Muszyny. Zwycięstwo w Muszynie pozwoliłoby na zbliżenie się do wicelidera rozgrywek na jeden punkt. W pierwszej połowie w 27 minucie spotkania bramkarz Popradu ujrzał czerwoną kartkę. Sędzia ukarał zawodnika gospodarzy za obronienie strzału Mateusza Fryca poza 16-tką. Zatem od 27 minu...
W 22 kolejce A klasy Grupy I rezerwy Granatu Skarżysko pokonały Polanie Pierzchnica 3:1. Bramki dla Granatu zdobyli Maciej Kwaśniewski w 14 minucie oraz Norbert Rogalski, który trafił do bramki dwukrotnie z rzutów karnych w 45 i 90 minucie.
W 26 kolejce spotkań III ligi małopolsko-świętokrzyskiej Granat Skarżysko pokonał przed własną publicznością zespół Górnika Wieliczka 3-0. Bramki dla naszego zespołu strzelili: Mateusz Fryc 25', Michał Gajos 47' oraz Łukasz Kaczmarek 80'. Spotkanie obejrzała garstka najwierniejszych kibiców Granatu. Być może było to spowodowane nietypową porą rozgrywania meczu. Przez pierwsze dziesięć minut sobotniego spotkania gra toczyła się w środku pola. W 14 minucie groźną akcję przepr...
W spotkaniu 25 kolejki III ligi małopolsko-świętokrzyskiej Granat Skarżysko zremisował na wyjeździe z zespołem Łysicy Bodzentyn 0:0. Przed spotkaniem w Bodzentynie trener Granatu nie mógł skorzystać z kontuzjowanego- Mateusza Fryca. W wyjściowej jedenastce zabrakło również Michała Prusa-Niewiadomskiego i Marcina Kołodziejczyka, którzy również narzekają na urazy. Do składu po kontuzji powrócił natomiast Damian Chrzanowski. W pierwszej połowie Granat stworzył ki...
W 20 kolejce spotkań A klasy Grupy I rezerwy Granatu Skarżysko podejmowały na własnym stadionie Victorię Mniów, której trenerem jest syn Seweryna Dejworka Piotr. Po dobrym spotkaniu w wykonaniu obu drużyn ze zwycięstwa cieszył się Seweryn Dejworek, jego podopieczni wygrali 3:0 po bramkach Przemysława Sułka, Patryka Krakowiaka oraz Mateusza Witkowskiego.
Aż sześć miesięcy trwała fatalna seria spotkań skarżyskiego Granatu przed własną publicznością. Ostatni raz Granat wygrał u siebie z Wierną Małogoszcz i miało to miejsce 29 października 2011 roku. Drugi dzień maja kibice Granatu będą wspominać jednak dobrze. Granat pokonał na własnym stadionie zespół Dalinu Myślenice 3-1. Bohaterem spotkania został Michał Gajos, który dwukrotnie pokonał bramkarza Dalinu zapewniając swojej drużynie upragnione zwycięstwo. Na ławce trenerskiej w roli...
W 19 kolejce spotkań A klasy grupy I podopieczni trenera Seweryna Dejworka zmierzyli się w meczu wyjazdowym z LKS Bolmin, mimo iż to Granat był faworytem tego spotkania mecz zakończył się podziałem punktów po remisie 2:2.Dwie bramki dla Granatu zdobył Mateusz Witkowski.