Granat Skarżysko przegrał po raz kolejny przed własną publicznośćią. Tym razem beniaminek nie dał rady tarnowskiej Uniii, która wygrała w Skarżysku 1-0.
Piękna słoneczna pogoda przyciągnęła na stadion ok 400 kibiców skarżyskiej drużyny. Na stadionie Granatu zjawiła się również grupa kibiców z Tarnowa, która dopingowała przez całe spotkanie swoją drużynę.
Spokanie dobrze rozpoczeła Unia. Już w 1 minucie spotkania groźne
dośrodkowanie zawodnika gości z prawej strony boiska w pole karne Granatu
jednak piłka opuściła boisko. Pierwsza
akcja pokazała że Unia przyjechala po komplet punktów do Skarżyska.
Kolejne minuty spotkania to głównie gra w środku pola. Nieliczne
prostopadłe podania nie docierały do napasników, a długie piłki często
opuszczały plac gry przez co z boiska wiało nudą.
Na pierwszą groźną akcje Granatu czekaliśmy do 15 minuty spotkania. Dośrodkowanie z prawego skrzydła Kołodziejczyka i nieporadność obrońców Unii skrzętnie wykorzystał Michał Gajos jednak trafił w… Tobiszewskiego i piłka wyszła na aut bramkowy.
W 16 minucie meczu po rzucie rożnym piłkarzy z Tarnowa obrońcy Granatu wybili piłkę z linii bramkowej.Drugi strzał Granatu w 18 minucie pozostawimy bez komentarza ponieważ piłka poszybowała wysoko w powietrze. W 22 minucie meczu kolejna groźna akcja piłkarzy Unii. W 27 minucie pada bramka po dość kuriozalnym zdarzeniu. Piłkę zagraną w pole karne wybija Chrzanowski jednak trafia ona w plecy Piotra Drozdowicza i wpada do bramki. Niestety przegrywamy 0-1. Jak dziś nieporadnie radził sobie Granat pokazuje strzał z 40 minuty spotkania. Na uderzenie prawie z połowy boiska zdecydował się Chrzanowski, jednak jego uderzenie było fatalne i nie zrozumiałe. Koniec słabej pierwszej połowy po której Granat przegrywał 0-1
Druga połowa rozpoczęła się od ataków piłkarzy Granatu, którzy jak najszybciej chcieli doprowadzić do wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne Unii mogło być 1-1,ale obrońcy gości w porę zareagowali wybijając piłkę. W 55 minucie groźną kontrę zakończoną dośrodkowaniem w pole karne przeprowadził Granat jednak żaden z naszych zawodników nie zamknął akcji lewym skrzydłem i piłka wyszła poza plac gry. Kolejne akcje drużyny Granatu nie przynosiły efektów bramkowych. W 68 minucie meczu oko w oko z bramkarzem z Tarnowa stanął Michał Gajos,ale ten pojedynek wygrał bramkarz gości.
W 74 minucie prostopadłe podanie w pole karne Granatu przechwytuje napastnik Unii,ale Majcherczyk był w tej sytuacji na posterunku. Było naprawdę groźnie w naszym polu karnym.W zasadzie mogło być już po meczu. W 83 minucie Granat, co prawda zdobywa bramkę jednak po spalonym. Końcówka należała do naszego zespołu. Sędzia dyktuje dwa rzuty wolne,ale w obu przypadkach piłka nie znalazła się w siatce bramki gości. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i po bardzo słabym spotkaniu Granat przegrał z Unią 0-1.
Za tydzień Granat zagra w Myślenicach z tamtejszym Dalinem. Początek spotkania 24 września o godzinie 16.00
Ireneusz Pietrzykowski-trener Granatu Skarżysko Marcin Manelski trener Unii Tarnów