Tradycyjnie, co wtorek w Miejskim Centrum Kultury organizowane są spotkania Radnych Miasta z mieszkańcami. Na każdym ze spotkań poruszane są problemy miasta i mieszkańców...
Frekwencja na tych spotkaniach jest różna w zależności od poruszanego tematu (na pierwszych bardzo skromna). Tydzień temu na herbatce z Radnym obecni byli przedstawiciele Skarżyskiego Towarzystwa Sportowego, a dziś poruszano problemy, z jakimi na co dzień borykają się przedstawiciele jedynego klubu piłkarskiego w naszym mieście - Granatu Skarżysko.
Na spotkanie stawili się działacze skarżyskiego
klubu z prezesem Markiem Wojteczkiem na czele. Obecni byli również:
Piotr Gadecki (wiceprezes klubu), Marek Gajda (kierownik klubu), Tomasz
Domaradzki (członek zarządu, członek ŚZPN) oraz Ryszard Salata (członek
zarządu). Radę Miasta reprezentowali - Bogusław Ciok, Lubosław Langer,
Waldemar Mazur, Robert Bodo, Halina Karpińska i Mieczysław Sadza. Obecny
był również pełniący w latach 91-94 , 97-99 funkcję prezesa klubu -
Wojciech Markiewicz, a także dyrektor Miejskiego Centrum Sportu i
Rekreacji - Krzysztof Randla.
Dyskusję na temat klubu Granatu rozpoczął Piotr Gadecki, który
opowiedział o problemach z jakimi na co dzień boryka się nasz klub.
Wspominał głównie o słabej bazie treningowej oraz możliwości
udostępnienia przez miasto dla jednego rocznika z grup młodzieżowych
stadionu, który mieści się przy ulicy Piłsudskiego (dawny RUCH).
Następnie głos zabrał prezes klubu Marek Wojteczek.
Na pytania odpowiadał dyrektor - Krzysztof Randla, który
jest gospodarzem obiektu przy ulicy Piłsudskiego. Opowiadał m.in. o
problemach z obiektem - o zapleczu sanitarnym, murawie skarżyskiego
RUCH-u, która w sezonie letnim w miesiącach lipiec-sierpień z racji
nienawadniania murawy przypomina bardziej pastwisko, niż boisko
treningowe.
Zwrócił również uwagę na problem własności obiektu, który póki co
(przynajmniej do września
2010 roku) nie jest własnością miasta, a kolei (stąd brak możliwości
inwestowania w nie swój obiekt).
Dyrektor MCSiR zadeklarował możliwość
rozgrywania spotkań przez wybrane grupy młodzieżowe skarżyskiego Granatu
na
stadionie przy ulicy Piłsudskiego (dawny Ruch).
Podczas spotkanai poruszono również sprawy sportu seniorskiego w
mieście, który
delikatnie mówiąc chluby naszemu miastu nie przynosi. Zarówno piłkarze
Granatu
jak i siatkarze STS-u nie dostarczali w ostatnich miesiącach zbyt dużych
powodów
do radości kibicom przychodzącym na areny rozgrywanych spotkań ligowych.
W
Granacie sytuacja ma się zmienić już w tej rundzie. Zatrudniono nowego
szkoleniowca, sprowadzono
nowych piłkarzy, którzy w tym sezonie mają dać utrzymanie IV-ligi
piłkarskiej w
naszym mieście, a w następnych sezonie powalczyć o coś więcej. Ponadto
Granat
zgłosi do rozgrywek drużynę rezerw, która swoje spotkania będzie
rozgrywać
prawdopodobnie na stadionie przy ulicy Piłsudskiego. Obecnie murawa
stadionu
przy ulicy Słonecznej jest nadmiernie eksploatowana. W Granacie trenuje
osiem grup młodzieżowych , drużyna kobiet oraz drużyna seniorów.
Włączając się do dyskusji były prezes
Granatu - Wojciech Markiewicz, zaproponował ograniczenie drużyn
młodzieżowych do
pięciu, co spotkało się na sali z dużą dezaprobatą. Prezes Wojteczek
zapowiedział, że dopóki
sprawuje funkcję prezesa klubu nie może być mowy o ograniczaniu grup
młodzieżowych w skarżyskim klubie, a praca właśnie z młodzieżą sprawia
mu
największą satysfakcję.
Na koniec poruszono bardzo istotną kwestię. 15 grudnia, podczas wyborów
władz klubowych w
Granacie, Zastępca Prezydent Miasta - Grzegorz Małkus poinformował o
tym, że w najbliższych miesiącach na
stadionie skarżyskiego Granatu ma zostać zainstalowany maszt telefonii
komórkowej. Zyski z dzierżawy (ok. 2000 zł) miały być przeznaczone w
rozbudowę infrastruktury stadionu przy
ulicy Słonecznej.
Dzień później, Prezydent Miasta - Roman Wojcieszek zapytany o to samo,
mówił zupełnie coś innego.
Radni nie kryli zdziwnienia deklaracjami Zastępcy Prezydenta,
zaciekawieni tematem
masztu obiecali zainteresowanie się ta sprawa i przedyskutowanie
tego tematu z Prezydentem. O efektach rozmów poinformujemy naszych
czytelników.
Dzisiejsze spotkanie przy herbatce z radnymi było jak najbardziej interesujące. Udało rozwiązać się klika problemów, które dotyczyły klubu sportowego Granat. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb. Ważne jednak, że do takiej dyskusji doszło i takie dyskusje powinny być kontynuowane. Chcielibyśmy, aby deklaracje ze strony Radnych Miasta padały nie tylko w roku wyborczym, ale również podczas trwania całej kadencji.
Tak jak powiedziałem gdy byłem zapraszany na tą herbatkę, tak mówię i dzisiaj. Nie chodzić na takie spotkania w roku wyborczym. Zostaniemy tylko zasypani farmazonami, a miasto i tak zrobi tyle ile zrobić musi. Jak przychodzi pora wyborów to i mordy kibiców są dobre do ogrzania się wraz z nimi w błysku fleszy.