Firmy wspierające nasz serwis:

  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator

Menu główne

Start

Drużyna rezerw

Kadra
Terminarz
Wyniki

Logowanie

JoomlaWatch 1.0.3

Gościmy:

Odwiedza nas 21 gości oraz 1 użytkownik
Co dalej z Granatem? cd...
przyszgranat_dysk.jpg
Jakiś czas temu na naszych łamach poruszaliśmy temat ciężkiej sytuacji Granatu Skarżysko w jakiej się znalazł. Wcześniej na forum portalu www.skarzysko24.pl w wątku sportowym powstał temat ,,Co dalej z Granatem??", w którym kibice mieli okazję do napisania swoich pomysłów, co zrobić, aby ratować  klub z 81-letnią tradycją. Pojawiło się wiele opinii na ten temat zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Wypowiedzieli się kibice. Wypowiedział się również jeden z vice-prezydentów naszego miasta pan Zdzisław Kobierski. Stało się to ponieważ kibice zarzucli władzom naszego miasta, o nieangażowanie się w sprawy klubowe i słabą pomoc dla naszego klubu.

Poniżej prezentujemy wypowiedź vice-prezeydenta Skarżyska-Kam

,,Wiele lat kopałem piłkę na podwórku, od ponad 40 lat mniej lub bardziej systematycznie kibicowałem i kibicuję drużynom piłkarskim (nie tylko Granatowi). Uważam więc, że mam prawo do swojej opinii z pozycji skromnego kibica na ławce lub sprzed TV.Zanim w Granacie pojawią się pieniądze konieczne jest przyjęcie nagiej prawdy: Granat póki co nie jest klubem miejskim i póki co nie funkcjonują w nim jakiekolwiek mechanizmy związane z nauką o zarządzaniu. Na to co się dzieje w klubie miasto nie ma wpływu, nie ponosi tym samym odpowiedzialności porównywalnej z władzami klubu. Ilość zasadnych potrzeb po stronie mieszkańców miasta związanych z wydawaniem pieniędzy jest znacznie większa jak możliwości budżetu. Podobnie jest z samym sportem. Sport w Sku ani nie zaczyna się na piłce nożnej ani nie kończy. W porównaniu z wydarzeniami sportowymi dotyczącymi siatkówki czy koszykówki to co odbywa się na trybunach (to prawda że Granat nie jest w Polsce żadnym wyjątkiem) nie daje najmniejszych szans na zwiększenie ilości kibiców na trybunach powyżej 100-150 (brak możliwości przychodzenia rodzinnego, z dziećmi z uwagi na słownictwo jakim posługuje się będąca w mniejszości ale słyszalna grupa myśląca o sobie że są kibicami). Jest to więc póki co działalność jakby to nie zabrzmiało niszowa.
Uruchomienie hali w sposób widoczny zaktywizowało i zawodników i kibiców. Wiele imprez odbywa się przy pełnych trybunach, w tym HLPN. Pisałem już, powtórzę. Nie ma bo być nie może w kasie miasta pieniędzy na zawodowy sport. Władze, parlamentarzyści mogą pomóc w zdobywaniu sponsorów. Da się ich też z tego rozliczyć i trzeba. To bezwzględna prawda. Oby tylko indywidualnie. Ale po stronie klubu musi być partner. Na razie ja go nie widzę. Co trzeba zrobić? Nic specjalnego. Poważna rozmowa władz miasta z kierownictwem klubu, także ludźmi sportu/osobami z zewnątrz którym ten klub, a bardziej piłka nożna jest bliska i przyjęcie wniosków. Moje są dwa i paru niby działaczy (tych samych od 100 lat) pewnie się obrazi ale mało mnie to obchodzi co niniejszym komunikuję.

Pierwszy: ryba (klub) zaczyna zawsze psuć się od głowy, należy wymienić głowę, najlepiej do dna.

Drugi: w Sku nie ma miejsca na więcej jak jeden zawodowy klub piłkarski (ani trenerów, ani zawodników, ani bazy, ani ludzi do zarządzania). Jest miejsce na jeden klub piłkarski, nie na dwa. Nie na dwa. Kto tego nie rozumie albo się z tym nie zgadza musi odejść.
Klub jak każda organizacja musi być profesjonalnie zarządzany, nie ma tu miejsca na to kto kogo lubi, kto nie, kto jest ważniejszy kto nie, kto z kim zechce współpracować, a z kim nie, kto na czym dorabia, a kto dokłada ze swojego, itd. Póki to się nie zmieni sytuacja będzie się tylko pogarszać.
Czyli jak widać pieniądze są ważne, ale ich zdobywanie to krok kolejny nawet nie drugi.

PS. 1. Byłem jednym z pomysłodawców Powołania Klubu Przyjaciół Granatu. Zebrana kasa pozwoliła na parę najpilniejszych zakupów. To był początek. Przekazałem ponad 2 lata temu kierowanie tym organizmem kolejnej osobie. Proszę zapytać klub i tę osobę o stan tej inicjatywy i diagnozę za minione 2 lata.
2. Bielson_Junior jesteś jak sądzę jednym z młodych ludzi, z gorącą głową, zapatrzony i identyfikujący się ze swoim klubem. Czy to dobrze? Ależ oczywiście. Tylko epitety, zgryźliwości nie posuną sprawy tego co bliskie
Posłuchałem podpowiedzi Bielson_Junior i przeniosłem swoje stanowisko na to forum.

Twojemu sercu nawet o krok.
Proponuję zrobić najmniejszy z małych. Zapraszam Cię (możesz zabrać kolejne 2, 3 osoby) na rozmowę (tel. 501601223), zdobędziesz trochę więcej niż masz informacji, ja również i już będzie szersza podstawa do tego co należy robić dalej. Bo z pokrzykiwania, zwłaszcza poza trybunami nic nie wynika. Jedynie szum.

...
Jestem świadomy, że nie posiadam tajemnej wiedzy na poprawę sytuacji. Może nawet elementy moich opinii są nietrafne. Ale mam tę przewagę nad paroma osobami, że swoje stanowisko, swoją jednostkową opinię (nie tylko w tej sprawie) prezentuję otwarcie nie kombinując czy to się komuś w tym userowi x, y czy z może nie spodoba. A gdzie jest prasa, media aby zapytać każdego radnego, każdego posła i senatora jakie jest jego stanowisko w tej sprawie? Gwarantuję, że odpowiedzi (jeśli padną) będą silnie ciekawe .Chętnie też wysłucham na portalu albo w trakcie publicznej dyskusji na spotkaniu opinię innych i ich recepty na zmianę sytuacji Granatu. Recepty różne od tych polegających na wykrzykiwaniu więcej kasy. Nikła jest szansa, że się doczekam, zbliżona do zera. Najwyżej ta czy inna koteria obrobi mi dół pleców gdzieś przy piwie. Mylę się?"

P.S. List vice-prezydenta kierowany był do usera portalu www.skarzysko24.pl - Bielsona_Juniora

Do naszej redakcji napisał pragnący zachować anonimowość kibic Granatu. List jest odpowiedzią na wpis vice-prezydenta. Treść listu prezentujemy poniżej:


Szanowny Panie Doktorze

 Z uwagą przeczytałem Pana wypowiedź dotyczącą  aktualnej sytuacji Granatu opublikowaną na stronie  zksgranat.info w dniu 27.03.2009 i nie mogę się nie ustosunkować do niej. Pana wypowiedź wzbudziła we mnie mieszane odczucia, zarówno dobre jak i złe. Zacznę od tych gorszych. Stanowisko Pana jest z pewnością jednocześnie oficjalnym stanowiskiem  Władz Miasta co do zakresu udzielenia wsparcia  w tym przede wszystkim wsparcia finansowego. Deklaracja wydaje się prosta w odbiorze – miasto nie da więcej niż już dało i nie widzi  powodów do wsparcia klubu tak jak to aktualnie dzieje się w innych miastach mniejszych lub większych. Najbliższymi przykładami znanymi większości jest postawa Urzędu Miasta i Gminy w Suchedniowie lub Prezydenta Kielc. Jednocześnie  dyskredytuje Pan przedstawicieli Zarządu klubu, o których dzisiaj jest najłatwiej powiedzieć , że nie nadają się do współpracy. Być może w tym stanowisku Pana  jest duża doza prawdy, ale realia naszego miasta są takie jakie są i nie  łatwo jest znaleźć  działaczy , którzy mogą odmienić  sytuację w klubie. Niektórzy członkowie Zarządu  są  oddani klubowi na dobre i złe i chyba dzięki nim jeszcze Granat nie podzielił losu  Staru Starachowice, choć  ich poczynania nie jeden raz  były błędne lub nieporadne, ale według mnie nie jest to jeszcze powód  do przekreślenia /”wymienić głowę aż do dna.”/. Osobiście nie znam Pana Wojtyczka ani też Pana Gadeckiego i nie znam ich pomysłu na funkcjonowanie klubów , więc nie czuję się ich adwokatem, ale według mojej wiedzy  to oni  zapewniają  zdecydowaną większość prywatnych środków  wpływających do kasy klubu.  W moim odczuciu sytuacja klubu   wygląda jak  trójkąt równoramienny z nie połączonymi  bokami przy czym podstawa tego trójkąta , którą stanowi moc sprawcza grona sympatyków i kibiców jest wielokrotnie mniejsza  od   pozostałych boków czyli od możliwości decyzyjnych Zarządu klubu i  Prezydenta . I co najgorsze ,że  najmniejsi mają  wydawać  opinie za lub przeciw  i wskazywać winnych. Tak nie może być. Klub , który  jeszcze dla wielu  jest  wartością o którą warto walczyć nie powinien  być w swoich podstawach  funkcjonowania uzależniony  od wzajemnych sympatii  czy antypatii .

W pana  wypowiedzi  znajduję też ważny i optymistycznych sygnał w słowach mówiących o  funkcjonowaniu  klubu piłkarskiego w naszym mieście niekoniecznie w pełni zawodowego, /tu się zgadzam ,że  miasta  nie stać dzisiaj na  dorównanie  ambicjom Ostrowca  / i  że jest Pan  otwarty na osobistą dyskusję , a być może i na   zaangażowanie się w pomoc sanacji  klubu.

Powołuje się Pan na doświadczeni Klubu Przyjaciół Granatu , które  funkcjonowało  raczej w konspiracji, a czy jeszcze działa to  jest znak zapytania. Ja nie posiadam żadnej  wiedzy.

Z pewnością zabrakło komuś  determinacji w kontynuowaniu, a był to dobry pomysł sprawdzony w innych  klubach i warty odświeżenia Pana udziałem i osób do których Pan z racji  zajmowanej w mieście pozycji  ma łatwiejszy dostęp. Tu muszę  wspomnieć choć nie posiadam pewnej wiedzy, że podobne kroki próbował podejmować Senator  Okła.  Jeżeli więc  dwie osoby ważne dla  społeczności naszego miasta  nie odżegnują się od  problemów  klubu to nie do końca rozumieniem dlaczego nie powstało  większe grono  ludzi wpływowych skutecznie wspierające Granat.

Dzisiaj sytuacja w której znajduje się Granat jest zła, powolny upadek klubu może być tylko przyśpieszony poprzez fatalną postawę   piłkarzy na boisku / w tym składzie personalnym nie powinno dochodzić do kompromitujących porażek takich jak w Jędrzejowie/, wewnętrzne spory i animozje wśród działaczy oraz obojętność tych  którzy mają środki i  możliwości  odwrócić   bieg zdarzeń. Ja jako skromny sympatyk z przeszło 40-letnim  stażem kibica identyfikuję się z klubowymi barwami i nie mogę  spokojnie  przyglądać się  na przepychanki miasta i klubu. Dlatego też  proszę Pana  jak również innych, którzy mają praktyczne możliwości o podjęcie realnej współpracy, bez eksponowania swoich a odmawiania innym zasług. Patetycznie to zabrzmi ale ,niech wszyscy  którzy mogą coś   zrobić konkretnego zaczną współpracować bo w Skarżysku są osoby, które   nie widzą miejsca na mapie sportowej  dla Granatu i oczekują na jego marginalizację z różnych powodów, a każdy  pretekst dla nich jest dobry dla uzasadnienia swojej postawy. Już nie ma czasu na wzajemne  przerzucanie się odpowiedzialnością za dzisiejszy stan ,Jeśli są istotne powody do nieufności to trzeba  w sposób jednoznaczny  je wyartykułować i podjąć kroki zaradcze.

Pamiętać trzeba ,że najlepsze pomysły na zarządzanie pozbawione  źródeł finansowania  będą tylko  słowami bez znaczenia.  Zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym do obowiązków własnych gminy między innymi należy  finansować  sport młodzieżowy, dlatego też  Gmina nie może  odstąpić  o dotacji na odpowiednim poziomie dla  grup młodzieżowych, a z roku na rok coraz  mniejsze są na to przeznaczane    środki z budżetu gminnego. Wypowiedzi Prezydenta Wojcieszka na temat  oceny  efektywności przeznaczanych środków na rzecz  piłkarskiej młodzieży są  niezasadne. Nie bawiąc się w filozofię sportu i jego roli wychowawczej powiem, że trudno jest kilkunastoletniemu chłopakowi wytłumaczyć dlaczego  swoje marzenia piłkarskie  ma realizować warunkach tak znacząco odbiegających od warunków swoich rówieśników z innych miast. Przecież  każdy chce mieć chociaż porównywalne  warunki treningu, możliwości uczestnictwa w turniejach  halowych czy meczach sparingowych, podobnego wyposażenia i lepiej opłacalnych trenerów, nie wspominając o innych środkach niedostępnych w Skarżysku /odnowa biologiczna i opieka lekarska- indywidualnie  od zamożności rodziców/  Nie ma  więc czemu się dziwić , że nie każdy  mimo predyspozycji na dłużej chce biegać po błotnistym placu zwanym bocznym boiskiem.

Znając realia  grup młodzieżowych  proszę jako pomysł rozważyć  wprowadzenie oddzielnej księgowości  dla środków przekazywanych prze  miasto i innych darczyńców i monitorować je przez  osoby reprezentujące fundatorów z tym ,że środki te powinny pokryć w 100%  koszty związane z szkoleniem młodzieży.  A jeśli to jest  za mało dla Pana Prezydenta to należy  rozważyć  autonomie  młodzieżowców   pod szyldem Granatu zarządzaną przez osoby  nie wchodzące w skład obecnego zarządu klubu. . Dla zastanowienia się -  Korona Kielce  dysponuje kwotą w wysokości  ponad 1 mln. zł na działalność grup młodzieżowych z których  pokaźne znaczenie mają środki pochodzące z budżetu miasta  oraz  są prowadzone  klasy o profilu piłkarskim  od gimnazjum do matury.

Z  poważaniem   1955

Jak widać los klubu nie jest obojętny naszym kibicom. Mają pomysły jak ratować skarżyski klub przed upadkiem. Zachęcamy do dalszej dyskusji w tym temacie. Każdy z waszych pomysłów jest na pewno godny przemyślenia, bowiem w nas kibicach osobach od lat związanych z tym klubem tkwi siła.

Komentarze

You must javascript enabled to use this form

W drugim zdaniu mojego komentarza uciekło mi słowo 'nie' zmieniające sens tego co chciałem przekazać.
I tak drugie zdanie powinno brzmieć:
Ale nie widzę powodu aby nie podzielić się z PT. Kibicami treścią tej mojej odpowiedzi.

Napisał zetka, dzień 04/10/2009 o 16:22

Ponieważ ja się okazało list ten do mnie napisał mój były student (dobry) to ucieszyło mnie to, że przestrzega standardów i prywatnej korespondencji nie upublicznił. Ale nie widzę powodu aby podzielić się z PT. Kibicami treścią tej mojej odpowiedzi.
Oto i ona. Przy okazji zauważyłem, że są w tekstach 2 numery mojego telefonu. Otóż tylko jeden jest poprawny: 601501223

Szanowny Panie,
Dziękuję za list, z uwagą zapoznałem się z jego treścią. Odpowiedzi załączam w tekście, siłą rzeczy są lakoniczne ponieważ uważam , że efektywniejsze byłoby porozmawianie F2F do czego Pana zapraszam (tel. 601501223).


Z uwagą przeczytałem Pana wypowiedź dotyczącą aktualnej sytuacji Granatu opublikowaną na stronie zksgranat.info w dniu 27.03.2009 i nie mogę się nie ustosunkować do niej. Pana wypowiedź wzbudziła we mnie mieszane odczucia, zarówno dobre jak i złe. Zacznę od tych gorszych. Stanowisko Pana jest z pewnością jednocześnie oficjalnym stanowiskiem Władz Miasta co do zakresu udzielenia wsparcia w tym przede wszystkim wsparcia finansowego.

Na portalu skarzysko24.pl czy innych pisze zetka (choć to jest ta sama osoba co Kobierski). Jest jednak różnica taka, że w żadnym razie moje pisanie na portalach nie jest w sprawach Granatu czy piłki nożnej ani innych oficjalnym stanowiskiem Pana Prezydenta czy jego zastępcy do tych spraw Pana Grzegorza Małkusa, a jedynie prywatnym głosem kibica od cirka 40 lat.

Deklaracja wydaje się prosta w odbiorze  miasto nie da więcej niż już dało i nie widzi powodów do wsparcia klubu tak jak to aktualnie dzieje się w innych miastach mniejszych lub większych. Najbliższymi przykładami znanymi większości jest postawa Urzędu Miasta i Gminy w Suchedniowie lub Prezydenta Kielc.

Uważam, że w Skarżysku w obecnej chwili nie stać miasta na dwa kluby a jeszcze lepiej na 2 zarządy wzajemnie się zwalczające lub przynajmniej nie pałające chęcią współpracy. Otóż moje zdanie jest takie: jeśli młodzież, bo tylko to mnie obchodzi głównie, ma uczyć się efektywnie kopać piłkę potrzebuje warunków do treningu w pobliżu miejsca zamieszkania, a klub oczywiście środków. Do tego nadaje się plac dawnego Ruchu. Wszystkich więc działaczy którzy do tego nie są gotowi należy odsunąć z obu tych organizacji i utworzyć jedną prężną. Nie widzę powodu aby rozkurzać środki na dwa słabiutkie kluby piłkarskie w Skarżysku. Miastu wystarczy jeden dobrze zarządzany o zdrowych finansach a wtedy mogą pojawić się i wyniki sportowe i wychowawcze.

Jednocześnie dyskredytuje Pan przedstawicieli Zarządu klubu, o których dzisiaj jest najłatwiej powiedzieć , że nie nadają się do współpracy. Być może w tym stanowisku Pana jest duża doza prawdy, ale realia naszego miasta są takie jakie są i nie łatwo jest znaleźć działaczy , którzy mogą odmienić sytuację w klubie. Niektórzy członkowie Zarządu są oddani klubowi na dobre i złe i chyba dzięki nim jeszcze Granat nie podzielił losu Staru Starachowice, choć ich poczynania nie jeden raz były błędne lub nieporadne, ale według mnie nie jest to jeszcze powód do przekreślenia /wymienić głowę aż do dna./. Osobiście nie znam Pana Wojtyczka ani też Pana Gadeckiego i nie znam ich pomysłu na
funkcjonowanie klubów , więc nie czuję się ich adwokatem, ale według mojej wiedzy to oni zapewniają zdecydowaną większość prywatnych środków wpływających do kasy klubu.

Ja pisząc o zarządzie piszę o całym środowisku kręcących się facetów wokół Granatu teraz i w przeszłości, a nie personalnie o tej czy innej osobie. Otóż poruszę tylko dobrze mi znaną również osobiście postać Pana Prezesa Marka Wojteczka. Uważam od zawsze, że bez tego człowieka i jego ofiarności szlag by już dawno Granat trafił. Czapki więc z głów przed Prezesem Wojteczkiem. Stawałem po jego stronie w Internecie już parę lat temu kiedy gorące głowy mało rozgarniętych niektórych kibiców żądały bezczelnie jak od dojnej krowy - która musi - jego większych wpłat samemu nierzadko nie płacąc za bilet na mecz. Natomiast proszę zainteresować się tym ilu mało ciekawych facetów kręci się od 100 lat nieefektywnie wokół tego klubu. I o tym zjawisku, a nie o konkretnych nazwiskach piszę. Piszę o nierzadko podchmielonych facetach w żółtych koszulkach porządkowych którym wtykają pseudokibice 2zł w rękę przy powitaniu na bramie i wchodzą na mecz bez biletu!!!! Piszę o nadmiarze prywatnych pojazdów wjeżdżających na teren stadionu przed meczem wypełnionych mężczyznami z których nie wszyscy mają bilet lub kartę (słyszę o tym na trybunach i widzę sam).

W moim odczuciu sytuacja klubu wygląda jak trójkąt równoramienny z nie połączonymi bokami przy czym podstawa tego trójkąta , którą stanowi moc sprawcza grona sympatyków i kibiców jest wielokrotnie mniejsza od pozostałych boków czyli od możliwości decyzyjnych Zarządu klubu i Prezydenta . I co najgorsze ,że najmniejsi mają wydawać opinie za lub przeciw i wskazywać winnych. Tak nie może być. Klub , który jeszcze dla wielu jest wartością o którą warto walczyć nie powinien być w swoich podstawach funkcjonowania uzależniony od wzajemnych sympatii czy antypatii .
W pana wypowiedzi znajduję też ważny i optymistycznych sygnał w słowach mówiących o funkcjonowaniu klubu piłkarskiego w naszym mieście niekoniecznie w pełni zawodowego, /tu się zgadzam ,że miasta nie stać dzisiaj na dorównanie ambicjom Ostrowca / i że jest Pan otwarty na osobistą dyskusję , a być może i na zaangażowanie się w pomoc sanacji klubu.
Powołuje się Pan na doświadczeni Klubu Przyjaciół Granatu , które funkcjonowało raczej w konspiracji, a czy jeszcze działa to jest znak zapytania.
Ja nie posiadam żadnej wiedzy.

Ponad 2 lata temu na szefa Klubu Przyjaciół Granatu powołano Pana Bogusława Cioka i odsyłam Pana do niego w sprawach tego projektu.

Z pewnością zabrakło komuś determinacji w kontynuowaniu, a był to dobry pomysł sprawdzony w innych klubach i warty odświeżenia.z Pana udziałem i osób do których Pan z racji zajmowanej w mieście pozycji ma łatwiejszy dostęp. Tu muszę wspomnieć choć nie posiadam pewnej wiedzy, że podobne kroki próbował podejmować Senator Okła. Jeżeli więc dwie osoby ważne dla społeczności naszego miasta nie odżegnują się od problemów klubu to nie do końca rozumieniem dlaczego nie powstało większe grono ludzi wpływowych skutecznie wspierające Granat.
Dzisiaj sytuacja w której znajduje się Granat jest zła, powolny upadek klubu może być tylko przyśpieszony poprzez fatalną postawę piłkarzy na boisku / w tym składzie personalnym nie powinno dochodzić do kompromitujących porażek takich jak w Jędrzejowie/, wewnętrzne spory i animozje wśród działaczy oraz obojętność tych którzy mają środki i możliwości odwrócić bieg zdarzeń. Ja jako skromny sympatyk z przeszło 40-letnim stażem kibica identyfikuję się z klubowymi barwami i nie mogę spokojnie przyglądać się na przepychanki miasta i klubu. Dlatego też proszę Pana jak również innych, którzy mają praktyczne możliwości o podjęcie realnej współpracy, bez eksponowania swoich a odmawiania innym zasług. Patetycznie to zabrzmi ale ,niech wszyscy którzy mogą coś zrobić konkretnego zaczną współpracować bo w Skarżysku są osoby, które nie widzą miejsca na mapie sportowej dla Granatu i oczekują na jego marginalizację z różnych powodów, a każdy pretekst dla nich jest dobry dla uzasadnienia swojej postawy. Już nie ma czasu na wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością za dzisiejszy stan ,Jeśli są istotne powody do nieufności to trzeba w sposób jednoznaczny je wyartykułować i podjąć kroki zaradcze.
Pamiętać trzeba ,że najlepsze pomysły na zarządzanie pozbawione źródeł finansowania będą tylko słowami bez znaczenia. Zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym do obowiązków własnych gminy między innymi należy finansować sport młodzieżowy, dlatego też Gmina nie może odstąpić o dotacji na odpowiednim poziomie dla grup młodzieżowych, a z roku na rok coraz mniejsze są na to przeznaczane środki z budżetu gminnego. Wypowiedzi Prezydenta Wojcieszka na temat oceny efektywności przeznaczanych środków na rzecz piłkarskiej młodzieży są niezasadne. Nie bawiąc się w filozofię sportu i jego roli wychowawczej powiem, że trudno jest kilkunastoletniemu chłopakowi wytłumaczyć dlaczego swoje marzenia piłkarskie ma realizować warunkach tak znacząco odbiegających od warunków swoich rówieśników z innych miast. Przecież każdy chce mieć chociaż porównywalne warunki treningu, możliwości uczestnictwa w turniejach halowych czy meczach sparingowych, podobnego wyposażenia i lepiej opłacalnych trenerów, nie wspominając o innych środkach niedostępnych w Skarżysku /odnowa biologiczna i opieka lekarska- indywidualnie od zamożności rodziców/ Nie ma więc czemu się dziwić , że nie każdy mimo predyspozycji na dłużej chce biegać po błotnistym placu zwanym bocznym boiskiem.
Znając realia grup młodzieżowych proszę jako pomysł rozważyć wprowadzenie oddzielnej księgowości dla środków przekazywanych prze miasto i innych darczyńców i monitorować je przez osoby reprezentujące fundatorów z tym ,że środki te powinny pokryć w 100% koszty związane z szkoleniem młodzieży. A jeśli to jest za mało dla Pana Prezydenta to należy rozważyć autonomie młodzieżowców pod szyldem Granatu zarządzaną przez osoby nie wchodzące w skład obecnego zarządu klubu. . Dla zastanowienia się - Korona Kielce dysponuje kwotą w wysokości ponad 1 mln. zł na działalność grup młodzieżowych z których pokaźne znaczenie mają środki pochodzące z budżetu miasta oraz są prowadzone klasy o profilu piłkarskim od gimnazjum do matury.

Uważam, że należy poważnie rozważyć przekazanie klubu do miasta (pod jego 100% kontrolę) i dopiero wtedy będzie można oczekiwać od władz stałego zajmowania się nim i odpowiedzialności.
Jeszcze raz zapraszam na bezpośrednią rozmowę celem bardziej szczegółowego wymienienia się poglądami.
Pozdr,
Skromny kibic Granatu
Zdzisław Kobierski

Napisał zetka, dzień 04/10/2009 o 16:10

W uzupełnieniu informuję, że na skierowany bezpośrednio do Szanownego adresata mój list w bardzo krótkim czasie otrzymałem odpowiedź potwierdzającą otwartość Pana v-ce Prezydenta na dyskusję o rozwiązywaniu problemów naszego klubu. Nie jestem upoważniony do jej upublicznienia. Jednak uważam, że dobrą sprawą byłoby jej przedstawienie na tym forum, przynajmniej najważniejszych fragmentów.
Pozdrawiam 1955

Napisał 7manu, dzień 04/10/2009 o 12:58

 1 
Strona 1 z 1 ( 3 Komentarze )

Musisz się zalogować.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklama:

Pokaz slajdów

 

Następny mecz


Ostatni mecz

Sondy

Czy Granat awansuje do III ligi?