W kolejnym sparingu Granat zmierzył się z Orlętami Kielce. Mecz rozegrano w Kielcach na boisku ze sztuczną nawierzchnią.Pierwsza połowa miała dwa oblicza. Pierwsze 15 minut to duża przewaga zawodników z Dąbrowy o mały włos nie uwieńczona golem w 13 minucie (piłka wylądowała na poprzeczce naszej bramki). Od 20 minuty praktycznie do końca połowy dominował Granat raz po raz stwarzając zagrożenie pod bramką Orląt. Pierwszy na listę strzelców mógł wpisać się Dudek, jednak jego strzał został zblokowany przez obrońców, w 23 min. z rzutu wolnego z 30 metrów strzelał minimalnie niecelnie Chołuj, a chwilę później po rzucie rożnym próbował zaskoczyć Pałkę- Derlatka. Bardzo aktywny był testowany w naszym zespole zawodnik (nazwiska nie możemy podać), który pokazał kilka razy swoje duże umiejętności.
Po
jego indywidualnej akcji ( 37 min.) w dogodnej sytuacji znalazł się
Kołodziejczyk, jednak nie zdołał jej wykorzystać. W następnej akcji
zrehabilitował się Kołodziejczyk. Po jego dośrodkowaniu prowadzenie dla
naszej drużyny uzyskał Maciejewski. Do końca 1-ej połowy gra toczyła
się na połowie Orląt .
Od 45 min. w bramce Granatu Żyłę zastąpił Lis, a T.Chołuja -Marcin
Antczak(test.zaw.) Podobnie jak w pierwszej częsci gry i tym razem
początek należał do Orląt.
Niespełna
2 minuty po rozpoczęciu gry Orlęta doprowadziły do remisu wykorzystując
gapiowstwo Granatu. Gra z czasem się wyrównała , w 55 minucie na bramkę
Orląt strzelał Kołodziejczyk a w 58 min. bardzo groźnie zrobiło się pod
naszą bramką na nasze szczęscie strzał zawodnika Orląt przeszedł nad
bramką. W odpowiedzi bardzo aktywny Antczak ładnie obsłużył drugiego
testowanego zawodnika, ale ten nie zdołał pokonać zmiennika Pałki.W 61
min. bardzo dobrze zachował się Lis broniąc w sytuacji sam na sam.
Niestety w 70 min. skapitulował po strzale Rotera i piłkarze z Kielc
obięli prowadzenie. Niespełna trzy minuty później ponownie nonszalancja
naszej obrony i ponownie w roli głównej Lis. Granat próbował atakować,
po dośrodkowaniu Witkowskiego (zastąpił w 52 min.Dudka) testowany
napastnik strzelał z 11 metra niestety obok prawego słupka. W 77 min.
Antczak uruchomił Koniarczyka na prawym skrzydle, ten dośrodkował w
pole karne, ale Kołodziejczyk nie zdołał wepchnąć futbolówki do pustej
bramki, za chwilę z 17 metrów szczęścia próbował Jastrząb jednak trafił
w słupek. Nie powiodło się również testowanemu napastnikowi, którego
strzał minimalnie minął światło bramki Orląt. Dwie minuty przed końcem
spotkania mogliśmy stracic trzecią bramkę jednak dobra interwencja
Lisa zapobiegła temu i mecz zakończył się jedno bramkowym zwycięstwem
kieleckich Orląt.
Granat Skarżysko (skład):
A co moze w Ck wychodzic na psim terenie nikomu jeszcze nie szlo !!!
Napisał Karol Biela, dzień 02/19/2009 o 18:23
Coś nieszczęśliwe jest to boisko w Kielcach, w ogóle nie służy sztuczna nawierzchnia zawodnikom Granatu. Pal licho, że to 'tylko' sparingi, na wiosnę, w lidze, będą wygrane i utrzymanie w III lidze :), oby...
Napisał Michał Stępiński, dzień 02/19/2009 o 12:05