W dniu dzisiejszym w swoim kolejnym meczu o mistrzostwo IV ligi, Granat na wyjeździe pokonał Partyzanta Radoszyce 2:0.
Do meczu przystąpiliśmy w następującym składzie:
Majcherczyk - Derlatka, Basąg, Prus - Niewiadomski, Więckowski, Kokosza, Jastrząb, Kołodziejczyk Marcin, Mróz, Piróg, Kołodziejczyk Tomasz
Po przerwie zagrali także: Szyszka, Białek, Drożdżał, Witkowski
Pierwsze minuty meczu to wzajemne badanie się obu zespołów, ale dość szybko osiągnęliśmy przewagę, czego efektem było kilka rzutów wolnych, z których groźnie dośrodkowywał Marcin Kołodziejczyk. Po jednym z takich wolnych dobrą okazję miał Michał Piróg, ale nieczysto trafił w piłkę. Już do końca pierwszej połowy nie oddaliśmy inicjatywy. Bardzo pewnie grała nasza obrona, a nasz bramkarz chyba z nudów liczył kolejne minuty bez straty gola. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy, po dośrodkowaniu z lewej strony, znakomitą okazję znowu miał Piróg, ale z 5 metrów fatalnie przestrzelił.
Na drugą połowę wyszliśmy chyba troszeczkę zdekoncentrowani, bo dość szybko Partyzant stworzył pierwszą i zarazem ostatnią groźną sytuację, ale na szczęście nasi obrońcy wybili piłkę na róg. Późniejsza gra to koncert naszego zespołu. Może nie wszystko wychodziło, ale napór w kierunku bramki gospodarzy trwał cały czas i wydawało się, że gol dla nas to tylko kwestia czasu. I wreszcie w 73. minucie po kilku podaniach z pierwszej piłki, na prawej stronie urwał się obrońcom Piróg i po pięknym dośrodkowaniu, Krzysiowi Mrozowi pozostało tylko dołożenie nogi, aby chwilę później utonąć w objęciach kolegów. Na ławce rezerwowych radość nie mniejsza,a okazało się, że to nie wszystko. Trzy minuty później, tym razem lewą stroną znów szarżował Piróg. Tym razem sam zdecydował się na zakończenie akcji, uderzył celnie, mocno, piłka jeszcze lekko odbiła się od obrońcy i tym samym przypieczętował swoją dobrą grę w tym meczu golem. W tym momencie stało się jasne, że 3 punkty jadą do Skarżyska. Ale rozluźnienia w naszych szeregach nie było nawet przez moment. Trener mocno motywował do ambitnej i stanowczej gry do samego końca. A po końcowym gwizdku jeszcze długo na płycie boiska rozbrzmiewało głośne:
Tak się bawi tak się bawi Granacik !!!
A dla takich chwil warto żyć i warto jeździć. Brawo Panowie, Brawo Granacik !!!
Po 10 latach czekania wreszcie przyszedł ten dzień ostatni mecz o awans
do 3 ligi. W 1 meczu wygraliśmy 2-0 dlatego w zajebistych humorach
zebraliśmy się o godzinie 12 pod dekiem w ok 40 os. w tym 2 dziewczyny,
1 osoba ze Staru i 2 osoby z FC Parszów i wyruszyliśmy w prawie 190
kilometrowa trasę do dalekiej Alwerni. Przez cala trasę eskortowały nas
kaski większość sobie odpuściła na granicy województwa, ale 1 wóz
kryminału cały czas był za nami. W autokarze trwała zajebista zabawa i
śpiewy przez całą podroż. W Alwerni mieliśmy problemy ze znalezieniem
stadionu za to miejscowa policja nie miała problemu ze znalezieniem nas
i po chwili cale wesołe towarzystwo znalazło się pod stadionem. Wszyscy
wyszli bez koszulek i głośnymi śpiewami daliśmy o sobie znać
miejscowym, wszyscy weszli bez problemu i znaleźliśmy się na trybunach.
Doping był w miarę niezły momentami zajebisty, ale 190 km śpiewania
robi swoje
Kolejne derby za nami.Pozwolę sobie napisać kilka zdań jak to wyglądało z mojej perspektywy,
Od
rana mimo przenikliwego zimna zbliżający się mecz powoduje szybsze
krążenie krwi.Pierwsze osoby na stadionie pojawiają się już 1,5 h przed
meczem.A mamy kilka spraw, które wymagają starannego dopięcia na
przysłowiowy "ostatni guzik".Piłkarze mają wybiec w komplecie strojów,
do którego kupna przyczynili się też kibice.Niestety, ze względu na
prawdopodobieństwo ukarania klubu rezygnujemy z
pirotechniki.Ostatecznie można powiedzieć,ze zebrało się nas ok. 60
osób, z tego ok. 45 stało w młynie i prowadziło regularny i głośny
doping.Goście o dziwo przyjechali, ale gdy weszli na stadion wyjaśniło
się dlaczego.Tym razem,żeby odwiedzić Skarżysko potrzebowali zrobić
układ z Hetmanem Włoszczowa.Hetman był w 15 osób, Orlicza też coś koło
tego.Witamy ich szyderczym, naprędce wymyślonym okrzykiem: "Żeby
jeździć na wyjazdy, zróbcie sobie zgodę z każdym".
Relację
z przebiegu meczu znajdziecie w innym miejscu, ja tylko moge
powiedzieć,że zwycięska bramka wywołała taki szał radości na trybunach,
że dawno takiej atmosfery nie pamiętam.Cały stadion krzyczał kto dziś
wygrał, a na jakieś tam zaczepki przyjezdnych wszyscy ryknęli:
w.........ć !!! Po meczu długo jeszcze bawimy się z piłkarzami. A za 2
tygodnie czeka nas to, co skarżyskie misie lubią najbardziej.Do
zobaczenia
Zapraszamy do zapozniania się z relacją z trybun napisaną przez kibica Ł.K przysłaną do nas:
Po kilku latach znów przyszło nam rozgrywać mecz z kielecką Koroną.Co
prawda tylko z rezerwami, ale zawsze to jakieś ciekawszy przerywnik
pomiędzy meczami z mało ciekawymi rywalami..Przygotowania do meczu
zaczęły się już 2 tygodnie wcześniej.W dniu meczu pojawiliśmy się na
stadionie juz kilka godzin wcześniej.Bardzo miło było mi zobaczyć
znajomych, których na Granacie nie widziałem od dobrych paru lat, a
którzy przyszli przywitać naszego rywala w wiadomy sposób.Na początku
mała konsternacja wśród widzów, bo na płocie wisi napis: "Witamy Koronę"
Bardzo udanie przed swoją publicznością rozpoczęli rozgrywki piłkarze Granatu, pokonując w ostatnią niedzielę przy Słonecznej sandomierską Wiśłę 4:1. Bramki Basąga, Szyszki oraz dwa trafienia Zaręby spowodowały, że na trybunach stadionu raz po raz rozlegały się brawa, a opuszczająca po meczu rejowski stadion publiczność jeszcze długo wiwatowała na cześć zwycięzców. O ocenę niedzielnych zawodów poprosiliśmy Ireneusza Pietrzykowskiego, trenera Granatu Skarżysko: To wbrew pozor...
Nowym zawodnikiem Granatu Skarżysko został urodzony 11 listopada 1986 roku Mateusz Fryc. Nowy nabytek Trójkolorowych ostatnio występował w trzecioligowym Naprzodzie Jędrzejów. Oprócz Naprzodu reprezentował również barwy Bucovii Bukowa, której jest wychowankiem. Mateusz Fryc jest bramkostrzelnym napastnikiem. W sezonie 2008/09 z dorobkiem 12 trafień został królem strzelców, a w sezonie 2009/10 uzyskał 17 goli w rozgrywkach małopolsko-świętok...
W piątek w Klubie Antidotum zorganizowano kolejną debatę w ramach projektu "Daj głos mieszkańcom". Po debatach, których tematami były m.in. ogólna sytuacja w naszym mieście i bezrobocie - przyszła kolej na debatę o sporcie. Debata zgromadziła liczne grono mieszkańców Skarżyska (chociaż dało się zauważyć, że w głównej mierze byli to albo - byli i obecni - działacze skarżyskich klubów sportowych, albo kibice tych klubów), a także reprezent...
Konkurs Drużyna Neosport.pl powraca w trzeciej edycji Tradycyjnie już rywalizacja w tym popularnym konkursie toczy się o dwie nagrody główne. Zarówno w rozgrywkach 1 Ligi Neosport.pl jak i 2. Ligi Neosport.pl nagrodą główną są komplety 16 strojów piłkarskich (koszulka + spodenki + getry) NIKE teamsport! Oprócz tego przygotowaliśmy zestawy piłek dla drużyn, które znajdą się na podium, 2. miejsce- pięć piłek, 3. miejsce- trzy piłki. Futbolówki czek...
Rezerwy skarżyskiego Granatu zremisowały swoje spotkanie wyjazdowe z Wichrem Miedziana Góra. Trener naszego zespołu Seweryn Dejworek narzekał na zły stan murawy w Miedzianej Górze, na której przyszło rozgrywać spotkanie B-klasy. Pierwsi do ataku ruszyli zawodnicy gospodarzy w siódmej minucie prowadzenie dla gospodarzy dał Jakub Wałek. Trzy minuty później gospodarze prowadzili już 2:0. Po jednej z akcji Rafał Rutka ponownie pokonał golkipera Granatu. Do przerwy...
Ponad 400 osobowa publiczność oglądała dzisiejsze zwycięstwo skarżyskiego Granatu nad Wisłą Sandomierz 4:1. Sprowadzony przed sezonem z Nidy Pińczów- Krystian Zaręba pokonał bramkarza gości dwukrotnie. Na trybunach gromkie brawa i owacje dla piłkarzy dobrze prezentujących się w tym spotkaniu. Spotkanie oglądała jedenastoosobowa grupa kibiców z Sandomierza. Na płocie rejowskiego stadionu zawisł transparent ,, Stadion miejski dla Granatu za darmo" W poprzednim sezonie Granat z ...
W dniu wczorajszym zespół Granatu rozegrał zaległe spotkanie pierwszej kolejki świętokrzyskiej IV ligi, w którym po golach Basąga, Szyszki oraz dwóch trafieniach Zaręby pokonał w Radoszycach tamtejszego Partyzanta 4:0. Zawodnicy skarżyskiej drużyny w pełni zrehabilitowali się za niezbyt udaną inaugurację sezonu w Końskich, pokazując, że w piłkę grać potrafią i jeszcze nie raz dadzą swoim fanom powody do radości. Po meczu z Partyzantem zadowolenia nie krył równi...