Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Spotkanie rozegrane zostało w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych,a stan bocznego boiska Szydłowianki pozostawiał wiele do życzenia.
Na wynik spotkania duży wpływ miało eksperymentalne ustawienie naszej obrony, a także niedoświadczony Lis w bramce. Pierwsi do panujących warunków dostosowali się gracze Szydłowianki.Już w 5 min. spotkania objęli prowadzenie wykorzystując niezdecydowanie naszej defensywy.Granat próbował zrehabilitowaĆ się, kilka razy z dobrej strony pokazał się Koniarczyk, jednak nie przyniosło to efektu bramkowego.Co nie udało się nam, udało się Szydłowiance. Kilka minut późnie Lis po raz drugi pokonany przez gracza gospodarzy.Po stracie bramki Granat przejął inicjatywę.W 32 min.w dogodnej sytuacji znalazł się Witkowski, jednak w zamieszaniu podbramkowym nie zdołał opanować piłki, minutę później na bramkę Szydłowianki uderzył Mojecki, niestety piłka o centymetry minęła słupek bramki. W 35 min.gol dla Granatu, strzelcem Hubert Wieczorek.
Liczba komentarzy (2) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
You must javascript enabled to use this form
Antek wporzadku trener ale sklad jest taki a nie inny mysle ze tak czy inaczej ma jakas wizje zespolu nie bierze do skladu co popadnie sa to w miare przemyslane osoby .
Nie było tak źle jak mógłby wskazywać wynik.Jak będą walczyć to będzie dobrze.Wg mnie nowi zawodnicy są wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem składu.W Szydłowcu jak zwykle chamstwo, a może nawet chamstwo do kwadratu.Bez sensu z nimi sparingi.
Karol Więckowski (Nida Pińczów)